Czy warto walczyć o długie życie, niezależnie od tego jak ono będzie na starość wyglądać? Chyba źle zadałam pytanie. Spytam więc: Czy warto walczyć o zdrowie i dobrą kondycję na starość? Uważam, patrząc na moją 104-letnią Kochaną Babcię, że tak. Ale jak to zrobić.
Trochę na tym świecie żyję i już w kraju widziałam kilka etapów wprowadzania na rynek produktów spożywczych. Fascynacje wprowadzeniem preparowanego ryżu, chrupek kukurydzianych smakowych, w Bułgarii tzw. pukanek (popcornu) i wreszcie różnego rodzaju snack-ów,chips-ów i innych. W tym samym czasie do produktów, które ogólnie uznawane są za niezbędne w piramidzie żywieniowej, zaczęto dodawać wiele substancji poprawiających smak, wygląd i trwałość.Zazwyczaj nie były to substancje obojętne dla naszego zdrowia.
Czy mogliśmy nie jeść tych produktów. NIE. Bo, żeby czegoś unikać musimy wiedzieć,że to nam szkodzi. Czy to widzieliśmy -NIE.
Po kilku latach obserwacji przez lekarzy wzrostu zachorowań na nadciśnienie, złą przemianę materii-nadwaga, układu kostno-stawowego, na serce, alergii zaczęto szukać przyczyny. Była związana ze złą dietą.
Obecnie firmy powoli wycofują się z dodawania dodatków spożywczych. Nie ze wszystkich (kwas askorbinowy- antyutleniacz jest nieszkodliwy-to nasza witamina C ).
Nie wszyscy producenci jednak mogą sobie pozwolić na wyeliminowanie dodawania chemii. Np. producenci wędlin.
Tak czy inaczej wprowadzamy do organizmu niepotrzebne substancje.
Róbmy wszystko, by jak najmniej ich było w nas i starajmy się je usuwać oraz dbajmy o nasze dzieci.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz